Śniadanie z Marceliną i Tomkiem

No i stało się! Dwa tygodnie temu otrzymałem kolejne zaproszenie do studio Pytania na śniadanie. Ostatnia wizyta była mega sympatyczna, więc z przyjemnością potwierdziłem moją obecność we wtorkowy poranek. Tym razem czułem, że jestem na wszystko przygotowany, jednak i to spotkanie nie obyło się bez niespodzianek.

pytanienasniadanie

Kiedy w środę tydzień przed emisją programu dostałem telefon od Marleny z redakcji, nie wiedziałem, kto będzie prowadził w tym dniu PnŚ. Przeglądając jednak Instagram, zobaczyłem relację Marceliny Zawadzkiej z urlopu. Pomyślałem – Kurde, czyli na pewno nie będzie to ona i Tomasz Wolny. Jednak w piątek na jej koncie pojawił się snap z tekstem: No dobra… haha ale wracam do domu. I to był dobry znak. Tego samego dnia wieczorem dowiedziałem się, że spotkamy się znów w takim samym składzie 💗

Minął rok od mojej wizyty w studio, więc wiedziałem, że będę dobrze przyjęty przez prowadzących. Jednak to, co się wydarzyło przerosło moje oczekiwania. Kiedy tylko zobaczyliśmy się z Tomaszem w telewizyjnym korytarzu, z uśmiechem uściskaliśmy się i zamieniliśmy kilka zdań. Zauważyłem, że ten gość cały czas darzy mnie sympatią z resztą tak samo jak ja jego ☺ Marcelina również przyjęła mnie ciepło, ale z nią zobaczyłem się dopiero w studio. Zanim jednak opiszę Wam moje odczucia ze spotkania na wizji, kilka słów o moich przygotowaniach i kulisach programu.

Przygotowania do wywiadu – uniwersalna rada

Moje występy w mediach traktuję bardzo poważnie. Przygotowuję się do nich za każdym razem podobnie. Najważniejszym punktem jest ćwiczenie odpowiedzi na pytania. Aby być pewnym, że nie zdarzy mi się żadna gafa ani żadne yyyyyyy proszę o pytania, które mogą paść podczas programu. Zwykle je otrzymuję, jednak kiedy tak się nie dzieje, wymyślam je sobie na podstawie tematu rozmowy, do której jestem zapraszany. To nie wszystko. Żeby czuć się pewnie podczas wywiadu, należy nie tylko znać odpowiedzi na pytania, ale również umieć wypowiedzieć je na kilka sposobów. Dzięki temu, nie musimy się martwić o to, że zabraknie nam słowa. Jest to też fajny sposób na relaks podczas podróży. Myśląc nad odpowiedziami oswajam się z pytaniami, bo traktuję je jak wyzwanie w formie gry słownej, a nie coś, co może mnie zestresować.

Wracając do wizyty w studio Pytanie na śniadanie. Tym razem chciałem trochę poszaleć i przygotowałem specjalnie na to spotkanie koszulkę z napisem PYTAJ w kolorach logo programu. Miałem niewiele czasu, bo poza strojem, przygotowywałem prezenty dla prowadzących. Motywacja jednak pokonała czas i udało mi się wszystko dopiąć na ostatni guzik 🙂

Kulisy Pytania na śniadanie

Byłem w studio dwie godziny przed wejściem na antenę, więc napiłem się kawy i podziergałem trochę, oglądając na telewizorze, co dzieje się w studio. Na uwagę zasługuje fakt, że ekipa traktuje z równą uwagą wszystkich gości. Wszyscy dbają o domową atmosferę, co pozwala rozluźnić się osobom, które pierwszy raz mają pojawić się przed kamerą. Zanim wszedłem do studio, zagadałem do Marty i Ani z profilu Szydełkomanki, które były również gośćmi w programie. 10 minut przed wejściem został mi zrobiony make up i przypięto mi mikrofon. Adrenalina wzrosła w poczuciu, że zaraz sobie pogadam z Marceliną i Tomkiem.CameraZOOM-20170124110506521

Czas na piękną frajdę 🙂

Tym razem już totalnie czułem się w studio jak w dużym pokoju w domu. Coś jakbym przyszedł do znajomych na kawę, a nie na wywiad. Właśnie taki charakter miała również nasza rozmowa. W pierwszych minutach wręczyłem prezenty. Udało mi się nawet dobrać odpowiednie pudełka. Tomek dostał je w barwach jego ulubionego klubu piłkarskiego – Lech Poznań, a Marcelina w lwy, dla wspomnienia jej egzotycznej podróży, z której niedawno wróciła. W środku czekały na nich kubki z wydzierganymi przeze mnie ocieplaczami z napisami, które miały potrójne znaczenie. Tomasz otrzymał ten z napisem FRAJDA, bo tak podsumował nasze pierwsze spotkanie. Napis na kubku Marceliny brzmiał PIĘKNA, gdyż trudno nie pozwolić sobie na komplement w stronę tak sympatycznej dziewczyny 😍 Razem kubki połączyły się w określenie PIĘKNA FRAJDA, które doskonale opisuje nasze spotkania na wizji, a to że napisy się łączą pokazuje jakim zgranym duetem są prowadzący program.

Po rozmowie poczekałem na Marcelinę i Tomka, żeby zrobić sobie z nimi zdjęcie. Znów byłem mile zaskoczony, bo nie tylko zrobiliśmy sobie kilka fotek, ale również pogadaliśmy. Oboje są bardzo sympatyczni, a z Tomkiem mam wrażenie, że dogadujemy się jak wieloletni kumple. Z resztą zobaczcie zdjęcia ☺

pytanie_na_sniadanie

pytanie-na-śniadanie2

Tym razem również nie obyło się bez zabawnych momentów. Chcecie dowiedzieć się, kiedy padły poniższe zdania? Kliknijcie w obrazek.

pytanie-na-śniadanie